piątek, 30 grudnia 2011

Dla Ani...

Ostatnie dzisiaj ;) Na pewno dobrze znacie te kolczyki... przedstawiam je po raz kolejny specjalnie dla Ani... mam nadzieję, że będą się jej podobać :)





Przedkładaniec z rurkami...

Przed Państwem przekładaniec z rurkami ;) brzmi smakowicie, ale to niestety tylko naszyjnik...









Cólka w cólce ;)

Naszyjnik :)






Różyczki...




Zielono mi!

"Zielono mi i tak spokojnie... Zielono mi... "



No właśnie... chyba nie do końca tak zielono ;)




Ach, ta Cólka! ;)

Stosik mojego rękodzieła powoli zaczyna piętrzyć się w domu... część z tych rzeczy nigdy nie ujrzało światła dziennego... dlaczego? a no właśnie przez to światło dzienne ;) wtajemniczeni wiedzą, że wracając do domu po godzinie 17 słonka za oknem już nie uświadczę... a to właśnie ono jest niezbędne do zrobienia fajnych zdjęć moim "skarbom"... skoro góra nie chciała przyjść do Mahometa, to Mahomet przyszedł do góry... a dokładniej rzecz biorąc aparat fotograficzny i biżuteria odwiedziły moją pracę... tutaj słońce nam już nie ucieknie... reasumując, dzisiaj będzie kilka postów...